Słońce to złota moneta

- nie przeszkadza mi banał

jest pełnia duszy która nie zwraca uwagi na brak oryginalności.

słońce to złota moneta, jej miejsce jest na piersi, na łańcuszku

wtedy widzę:

źródło jasności jest na niebie i jest niewyczerpane i jest powszechne

i jest na mojej piersi, na moim mostku, na mojej skórze

kiedy idę, stuka; jego ciężar na łańcuchu obija się o mój ciężar

łomocze w mostek jak w bramę

jak anioł u wrót klasztoru Św. Franciszka – czy miałby czekać?

łomocze jak pięść, która służy do uderzania w pierś, bo tak się nazywa

i jak serce

i tak właśnie wygląda oś świata

i innej nie potrzeba


About this entry